Menu główne
Aktualności
Co się dzieje z Euro? Analiza roczna Bankos.pl Złotówki i Euro potwierdza stabilizację polskiej Złotówki i chorobę Euro!
W bundestagu kanclerz Niemiec Angela Merkel ostrzegała: "Obecny kryzys wspólnej waluty europejskiej jest egzystencjalną próbą - jeśli euro poniesie porażkę, poniesie ją również Europa". Zobaczmy jak wyglądał kurs walutowy polskiej Złotówki w porównaniu do Euro w naszej 365 dniowej analizie od 01.05.2009 do 30.04.2010:

W wyżej wymienionym okresie średni kurs walutowy wynosił 4,17 PLN/EUR. Jednak o wiele bardziej ciekawym faktem to zmiana kursu. Pierwszego maja 2009 kurs wynosił 4,40 PLN/EUR a 30.04.2010 Złotówka jest wzmocniła i kurs wynosił 3,91 PLN/EUR. Pamiętamy że eksperci finansowi w zeszłym roku prorokowali właśnie taki trend kursu i wzmocnienie złotówki nawet do 3,70 PLN/EUR. Ci, którzy więc wierzyli w naszą walutę są teraz wygranymi!
Zróbmy prostą kalkulację z suma oszczędności 100.000zł. Kupując rok temu Euro za wymienioną kwotę otrzymalibyśmy 22.700 EUR. Czekając rok i kupując Euro na przełomie kwietnia i maja tego roku otrzymalisbyśmy aż 25.500 EUR.
- 100000zł / 4,17 = 22700 EUR
- 100000zł / 3,91 = 25500 EUR
Czekając mogliśmy więc zarobić aż 2875 EUR! Podobną kalkulacje i potencjalny zysk na spekulacjach walutowych przedstawiliśmy także w naszym zeszłoroczym artykule »
Tym razem wzmocnienie Złotówki jest efektem poprawienie polskiej polityki pieniężnej ale także związany z problemami waluty Euro w strefie Państw należących do waluty Euro. Te Państwa często żyły ponad swoje możliwości i teraz doznajemy negatywne efekty tego stanu. Najbardziej dramatyczyną sytuację widzimy w Grecji ale także Hiszpania nie jest aż tak stabilna. Strefa Euro próbuje się więc ustabilizować, co widzimy po reakcji Niemiec.
Merkel zaapelowała do Bundestagu o poparcie projektu ustawy w sprawie udziału Niemiec w europejskim mechanizmie pomocy dla państw strefy euro, które popadną w kłopoty finansowe. Pakiet ten opiewać ma na 750 mld euro, uwzględniając środki Międzynarodowego Funduszu Walutowego (do 250 mld euro). Niemcy wyłożą na ten cel do 148 mld euro.
Według niemieckiej kanclerz stawka jest jednak dużo większa niż te liczby. "Chodzi ni mniej ni więcej, jak o zachowanie idei europejskiej" - mówiła. Jak podkreśliła, UE stoi wobec najtrudniejszej próby od podpisania założycielskich Traktatów Rzymskich w 1957 roku. "Euro jest w niebezpieczeństwie. Jeśli nie uda się mu zapobiec, konsekwencje będą nie do przewidzenia (...). Ta egzystencjalna próba musi się powieść" - dodała.
Merkel opowiedziała się za zbudowaniem w UE "nowej kultury stabilności", która w Niemczech "już się sprawdziła". "Wiele słabszych konkurencyjnie państw UE żyło ponad stan. To faktyczna przyczyna trudności" - oceniła.
Przyznała jednak, że także Niemcy mają problem z wysokością swojego długu, który rośnie od 40 lat. "Także my żyliśmy na kredyt" - powiedziała.
W konsekwencji mocnej polskiej waluty Narodowy Bank Polski kupuje Euro. Dlaczego?
W kwietniu rezerwy walutowe zarządzane przez NBP wzrosły do 66,5 mld euro. W okresie minionych 12 miesięcy ich stan powiększył się aż o 38,5 proc.
Narodowy Bank Polski opublikował 7 maja dane o pieniądzu rezerwowym i stanie oficjalnych aktywów rezerwowych na koniec kwietnia 2010 r. Potwierdzają one, że Polska dysponuje dużymi i stale rosnącymi rezerwami walutowymi. Ich poziom mierzony w euro osiągnął w kwietniu wartość 66 323,4 mln euro. Tylko w kwietniu przybyło nam ponad 3,1 mld euro rezerw (wzrost o 5 proc.), a w okresie ostatnich 12 miesięcy ich stan powiększył się o 18,5 mld euro, to jest o 38,5 proc. NBP kupił więc Euro w momencie jej największego osłabienia tego roku. Jest to bardzo mądre posunięcie NBP z dużymi korzyściami dla Polski.
Ten wysoki poziom rezerw dewizowych jest silnym atutem naszego kraju. Podnosi wiarygodność finansową Polski w ocenie inwestorów i partnerów gospodarczych. Przekonuje, że Polska nie będzie miała problemów z obsługą zadłużenia zagranicznego, a naszym firmom nie grożą kłopoty z płatnościami za import. Duży zasób rezerw walutowych będący w dyspozycji polskiego banku centralnego jest ważnym źródłem siły naszej narodowej waluty, gdyż rezerwy mogą być używane przez NBP dla przeciwdziałania próbom nieuzasadnionego ekonomicznie osłabiania złotego.
Pamiętajmy ale także iż od 1 maja 2004 r. Polska, podobnie jak pozostałe 8 nowych państw członkowskich UE (Bułgaria, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia oraz Węgry) jest członkiem Unii Gospodarczej i Walutowej ze statusem państwa z derogacją. Derogacja oznacza w tym przypadku częściowe zawieszenie niektórych praw i obowiązków w stosunku do państwa członkowskiego. Na mocy Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską Polska zobowiązana jest do spełnienia kryteriów określonych w Traktacie i przyjęcia euro w przyszłości. Więcej na ten temat można przecztać na stronie NBP »
Kiedy zostanie wprowadzone Euro w Polsce?
Pamiętajmy ale także iż od 1 maja 2004 r. Polska, podobnie jak pozostałe 8 nowych państw członkowskich UE (Bułgaria, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia oraz Węgry) jest członkiem Unii Gospodarczej i Walutowej ze statusem państwa z derogacją. Derogacja oznacza w tym przypadku częściowe zawieszenie niektórych praw i obowiązków w stosunku do państwa członkowskiego. Na mocy Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską Polska zobowiązana jest do spełnienia kryteriów określonych w Traktacie i przyjęcia euro w przyszłości. Więcej na ten temat można przecztać na stronie NBP »
Jednak co to oznacza realnie dla Polski? Czy i kiedy wejdziemy do Euro? Wg Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha twierdzi, że najwcześniej możemy wprowadzić Euro w roku 2011! Zobacz cały wywiad:
Wydaje się więc że także w Polsce będziemy mieli Euro bo już lata temu się do tego zdeklarowaliśmy. Sceptyzm jednak pozostaje, tym bardziej widząc co się dzieje w Grecji. Czy my Polacy naprawde chcemy wspierać inne kraje, które stosują złą polityky finansową? Wg naszych ekspertów finansowych Euro zostanie wprowadzone wiosną 2012 aby waluta Euro była oficjalną walutą płatniczą w Polsce przed rozpoczęciem mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2012.
Artykuł:
Aleksander Zawadzki
Analityk Bankos.pl
Żródła:
PAP, NBP, Youtube















